piątek, 13 lutego 2015

Konferencja "Czas na rozwiązania"



„Czas na rozwiązania” to kolejna już konferencja przygotowana przez magazyn branży HoReCa Food Service. Poświęcona jest ona, a jakże, branży gastronomicznej, która w ostatnim okresie przeżywa niesamowity rozkwit i wielki bum na wszystkie proponowane przez siebie usługi. 




Na konferencji zostaną poruszone tematy rekrutacji w gastronomii, wykreowaniu i dopilnowaniu określonego poziomu proponowanych dań (tutaj poruszony będzie też temat znalezienia odpowiedniego dostawcy, który „trzyma poziom”), PR i problemów kryzysowych, finansowe (czyli, aby wyjąć trzeba włożyć), a także jak skutecznie korzystać z narzędzi marketingowych. O wszystkich tych aspektach opowiadać będą praktycy, a nie teoretycy, wobec tego można będzie zdobyć wiedzę z pierwszej ręki i porównać doświadczenia. 


Konferencja odbędzie się już 19 lutego, w Hotelu Regent w Warszawie.

środa, 21 stycznia 2015

Kuchnia indyjska [praca zbiorowa]

 Od dawna lubię wyraziste smaki, a tego nie można odmówić kuchni indyjskiej. Chociaż, tak naprawdę ten kraj nie jest jednolitą masą i tak samo, jak w przypadku Chin trudno jest mówić o kuchni indyjskiej jako takiej. Wobec tego, ta książka jest zbiorem przepisów z różnych części Indii. 

Pozycja Kuchnia indyjska napisana była przez wielu autorów, wydana oryginalnie przez Parragon Books, wydawnictwo specjalizujące się w książkach o wszystkim i o niczym, pozbawionych autora. Z tą jest tak samo, jest taka trochę nijaka, jednak ma swoje plusy (inaczej bym o niej nie pisała). 

W książce znalazła się charakterystyka regionów Indii, a także opis dań dla nich typowych. Pojawił się również słowniczek pojęć związanych z tą kuchnią oraz podstawowe przepisy: na Garam masalę czy Ghee. 

W głównej części tej pozycji mamy do czynienia z przepisami na znane z indyjskich knajp dania: samosy, curry, raitę. Jednak jakiś opętany człowiek postanowił nie używać powszechnie przyjętych i ogólnie używanych nazw potraw i wymyślić swoje. Tak więc, z uporem maniaka wpisywał twory takie jak ćatni, ćapati, kari (SIC!!!)

Ponadto edytor dał ciała i zamiast, jak zwyczaje edytorskie przykazały napisać "przygotowanie" i "gotowanie" pojawiły się formy skrócone. Po co? Centymetr papieru robi aż taką różnicę? Irytujące. 

Moim konikiem od zawsze były fotografie w książkach kucharskich. Tutaj znaleziono balans pomiędzy zdjęciami stockowymi i zdjęciami przygotowanymi specjalnie do książki. Nie ma katastrofy:)


 Koniecznie przygotujcie Chai Masalę z tej książki (a jeśli jej nie kupicie, możecie skorzystać z przepisu poniżej ;)).

Chai Masala 
na podstawie Kuchni Indyjskiej
przepis dla 4 osób

1 litr wody
kawałek świeżego imbiru wielkości kciuka, można pokroić lub zetrzeć na tarce
laska cynamonu
3 nasiona kardamonu, najlepiej je rozgnieść, tak by aromat zawartości przeniknął do naparu
3 goździki
5g czarnej liściastej herbaty
miód/cukier
mleko

Do wrzątku wrzucamy przyprawy, gotujemy 10 minut na średnim ogniu. Zestawiamy, wsypujemy herbatę i odstawiamy pod przykryciem na 5 minut. Przelewamy przez sitko do kubków, dopełniamy mlekiem, słodzimy do smaku.

Ja osobiście lubię, jak sam napar jest lekko "ciągliwy", mocno aromatyczny, dlatego pozwalam przyprawom gotować się trochę dłużej.
Kuchnia indyjska [praca zbiorowa]
Fotografie: Clive Streeter, Mike Cooper oraz zdjęcia stock'owe

Wyd. Olesiejuk (2014)
Liczba stron: 224
Okładka: twarda
Cena okładkowa: 34,99zł

niedziela, 18 stycznia 2015

Słów kilka o zeszłym roku

Minęło trochę czasu od zakończenia ubiegłego roku, potrzebowałam go jednak by przemyśleć kilka kwestii i móc spokojnie o nich napisać. 

Nie mogę ukrywać, że zazwyczaj siebie nie doceniam. I własne oceny mojej osoby są co najmniej niedoszacowane. Jednak wczorajsze spotkanie dotyczące Personal Brandingu z Mateuszem Grzesiakiem uświadomiło mi, jak wielki błąd w tej kwestii popełniam. 

Kilka dni temu rozmawiałam ze znajomą, która powiedziała, że ma mój obraz jako osoby, która świetnie sobie radzi w życiu, jest niemalże ekspertem kulinarnym. Czy jest tak rzeczywiście? Określiłabym to zupełnie inaczej. Mam sporą wiedzę o książkach, wynikającą z ciężkiej pracy z nimi. Książki kucharskie są moim życiem, przeglądam je regularnie, wybieram najlepsze jak to możliwe, zarówno do sklepu, jak i do recenzji w moim programie w JemRadio.pl oraz na bloga i portal kulinarny Zwierciadła. Jasne, że chciałabym pisać do magazynu papierowego o książkach, jednak nic straconego. Myślę, że za jakiś czas i to nadejdzie. 

W ciągu ostatniego roku wydarzyło się bardzo dużo dobrych rzeczy i osiągnęłam kilka większych i mniejszych sukcesów. 
Bardzo dobrze układa mi się w pracy psychodietetyka, coraz więcej dowiaduję się o tej profesji, przynosi mi ona sporo satysfakcji. Szczególnie gdy słyszę, że ktoś dzięki pracy ze mną odzyskuje radość życia i chęć do dalszych zmian. Niezmiernie mnie to cieszy.
Od kilku miesięcy prowadzę program w JemRadio.pl, co wymaga ode mnie pewnej regularności i stałego zmotywowania. By prowadzić ten program regularnie kontaktuję się z wydawcami celem pozyskania książek do recenzji. Mam zamiar w tym roku pozyskać też polskich przedstawicieli zagranicznych wydawnictw by program był jeszcze ciekawszy dla potencjalnego słuchacza (a ktoś mnie słucha!).
Books For Cooks jest obecne w dwóch miejscach, w Cafe Melon na Inżynierskiej na warszawskiej Pradze oraz w Bilym Konicku, miejscu prowadzonym przez Marylę Musidłowską (znacie? nie, to musicie koniecznie poznać, bo to niezwykle ciekawa postać!) w Muzeum Etnograficznym w warszawskim Śródmieściu.
Jestem studentką studiów doktoranckich i będę badać zwyczaje żywieniowe i różne inne ciekawe rzeczy dotyczące jedzenia i psychologii. Czyli robić coś co jest związane z psychodietetyką, o której już pisałam.
Poznałam bardzo wielu doskonałych ludzi, niezwykle wartościowych, dzięki którym mój bagaż przeżyć i doświadczeń się zwiększył. Jestem pewna, że z tymi ludźmi jeszcze dużo się wydarzy.
Od lipca 2014 uczę się języka rosyjskiego, właśnie kończę piąty (tak, PIĄTY) semestr. Co udowadnia, że jak chcę to mogę WSZYSTKO. 
Co jeszcze? Doznania smakowe, które otwierają umysł. I pewnie wiele, wiele więcej.

Myślę, że ten rok, który się zaczął, i którego zostało jeszcze jedenaście miesięcy z drobnym hakiem, będzie jeszcze lepszy i da większe możliwości rozwoju. Chociażby w kwestiach, o których pisałam. Jestem przekonana, że zaplanowane rzeczy zostaną wykonane.

A Wy? Co chcecie osiągnąć w tym roku?

sobota, 17 stycznia 2015

Reklamy

Lubicie reklamy? Tak, ja zazwyczaj też nie przepadam, lecz trochę jest takich, które zachwycają lub chociaż wywołują cień uśmiechu, uniesienie kącika ust (jednego, bo przecież dwa to już mogłaby być przesada). Są też takie, które wprawiają w osłupienie. Kulinarne zazwyczaj są żenujące. Znacie Winiary, Knorra, wszelkie kostki rosołowe? Na pewno. Ich reklamy, do których zatrudniają ostatnio szefów kuchni, tych takich przez wielkie "S", są estetyczne, ale co z tego, skoro produkt jest do chrzanu? 

Od kilku dni w TV można zobaczyć reklamy Lurpaka. Niekoniecznie używam tego masła. Niekoniecznie jestem fanką marki. Jednak ta reklama jest estetyczna, przyjemna, zachęca do gotowania i przywołuje myślami Rachel Khoo i jej programy.



Jak Wam się podoba?

Zmiany zmiany

Nigdy nie planowałam mieć dłuższych przerw w blogowaniu, ale stało się. Tak wyszło. Mogłabym powiedzieć, że przyczyny są takie i takie i jeszcze inne. Ale prawda jest zupełnie inna. Gdzieś zgubiłam flow, wenę, pojawił się jakiś weltschmerz, niewiadomoco, brak chęci do przelewania myśli, ale też konieczność skupienia się na rzeczach niby bardziej istotnych, jakby bardziej pilnych. 

Dostałam się na studia doktoranckie. I będę starać się w ciągu najbliższych czterech lat stworzyć coś istotnego, mającego sens.Takie jest założenie:) Nie wiem czy wiecie, ale chcę badać zachowania żywieniowe na gruncie psychologicznym. Być może nadal będę się zajmować osobami otyłymi. W tej chwili to robię, pomagam osobom z nadwagą i otyłością w zmianie nawyków żywieniowych, w znalezieniu swojego sposobu odżywiania oraz życia, bo bez tego diety nic nie dają, ale to pewnie wiecie, gdyż zdroworozsądkowe media o tym trąbią. To co napawa mnie smutkiem to fakt, że wciąż wiele gazet, książek i innych dróg przekazu twierdzi, że wystarczy odpowiednio jeść by mieć efekt. Lecz to nie prawda, bo gdy tylko skończymy stosować dietę znowu zaczynamy tyć. 
Tym się zajmuję i to chcę badać. Z tego powodu mam trochę mniej czasu. To jest też przyczyną by coś w swoim życiu zmienić, przeorganizować dotychczasowe zajęcia. Teraz znajdzie się czas także na blogowanie, bo w moim tygodniowym grafiku pojawił się taki punkt. 

Spodziewajcie się nowych recenzji:)

Buziaki!

piątek, 7 listopada 2014

Rachel Khoo - Moja Mała Francuska Kuchnia

 Są tacy autorzy książek kucharskich, których pozycje kupuje się "w ciemno", bez zastanowienia. Są też tacy fotografowie, dla których zdjęć kupuje się książki kucharskie. Książka Moja Mała Francuska Kuchnia Rachel Khoo ma obydwie te cechy. 

Autorka, młoda brytyjka, gotująca w Paryżu i jeżdżąca po Francji za ciekawymi, oryginalnymi smakami, z łatwością zdobywa serca czytelnika i widza swoich programów kulinarnych. David Loftus, światowej sławy fotograf kulinarny, potrafi na papierze oddać smak i zapach potraw. Zdarzało mi się kupować książki kucharskie tylko po to by oglądać zdjęcia jego autorstwa. W książce Rachel Khoo nie zawiódł. Fotografie są niezwykle apetyczne, wymowne, zdają się wręcz krzyczeć "zjedz mnie!". Lecz żeby móc zjeść trzeba najpierw ugotować. Tutaj z pomocą przychodzą czytelnikowi przepisy autorstwa uroczej paryżanki (bo nie można tego Rachel odebrać, jest paryżanką, chociaż w Paryżu się nie urodziła). 

Rachel Khoo wybrała się w podróż w różne zakątki Francji by odnaleźć autentyczne, uwielbiane przez Francuzów smaki. W skutek tej podróży powstało dużo przepisów. Niekoniecznie identycznych z oryginalnymi, ale w pewien sposób autentycznych, będących impresją na temat smaków charakterystycznych dla tego kraju.

Książka Moja Mała Francuska Kuchnia podzielona została na rozdziały odpowiadające regionom Francji. Każdy rozpoczyna się od wstępu poświęconego osobliwościom kuchni, zwyczajom mieszkańców i opowiadającego o odczuciach autorki. Dalej są już smaki i zapachy w jej autorskich recepturach. Smaki nie do podrobienia, inne, autorskie.

Ta książka udowadnia, że regionalna kuchnia francuska nie musi być ciężka i przestarzała, że każdy może z nią improwizować.




Zapraszam na http://facebook.com/ksiazkikucharskie, gdzie jeden egzemplarz Mojej Małej Francuskiej Kuchni można wygrać.

Rachel Khoo - Moja Mała Francuska Kuchnia
Fotografie: David Loftus

Wyd. Albatros (2014)
Liczba stron: 288
Okładka: twarda
Cena okładkowa: 68zł
Książkę dostałam od Wydawnictwa Albatros

czwartek, 23 października 2014

Degustacja win Istenić



Pewien październikowy wieczór spędziłam w doskonałych okolicznościach przyrody w Restauracji i Barze Strefa, na degustacji słoweńskich jakościowych win musujących dystrybuowanych w Polsce przez firmę Vino-Vita. Producentem degustowanych trunków jest Penine Istenic, rodzinna firma, istniejąca od 1968 roku, uważana za jedną z najlepszych, o ile nie najlepszą w kraju. O oprawę kulinarną wydarzenia zadbała obsługa restauracji "Strefa".
Wśród degustowanych win znalazły się: Vila Istenic – przyjemne jako aperitif i w towarzystwie ogórka czy zielonej papryki; Barbara – nazwane tak na cześć córki założyciela firmy, urodzonej tego dnia gdy rozpoczęły się pierwsze zbiory w winnicy, wino półwytrawne, świeże, idealnie pasujące do ryb i sałatek; No.1 Cuvee Speciale – mocno wytrawne wino musujące, wszechstronne, dojrzałe, wielokrotnie nagradzane; Desiree – napój winny, z wyczuwalną w smaku brzoskwinią oraz Vila Rose – idealne w towarzystwie pływającego weń imbiru i kostek lodu.
Kucharze zaserwowali Ceviche z tuńczyka, Sałatkę z rukoli i szpinaku z figami i kozim serem, Grillowaną pierś z kaczki, Pieczonego sandacza oraz mus z mascarpone z lodami pistacjowymi.
Było to chyba moje pierwsze spotkanie z winami produkcji słoweńskiej. Winami przyjemnymi, o niezbyt wygórowanych cenach (od 44 zł do 64zł).










Za zaproszenie dziękuję Pani Ursce Leban – właścicielce firmy Vino-Vita oraz Patrycji Siwiec – współorganizatorce wydarzenia.
Related Posts Plugin for WordPress, Blogger...